Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jackie chan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jackie chan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Videos of The Week

W tym tygodniu będzie mocno muzycznie więc ustawcie swoje MIDI na maksymalna głośność (chyba że macie SoundBlastera, nuworysze!). Zaczniemy jednak od największego faila ostatnich tygodni, czyli wuwuzeli.

Wuwuzela to gwizdałotrąba, która wydaje dźwięki w tonacji między 20 000 pszczół i klaksonem na sterydach. pomnóżcie to razy kilkanaście tysięcy i przyjemność oglądania meczy MŚ wzrasta to ponad dziewięciu tysięcy. Gdzie jeszcze znajdziemy te irytujące przedmioty.

W Śródziemiu.

Ależ to jest wnerwiający przedmiot. Nawet bardziej niż Jedyny Pierścień.

Nowy film "Karate Kid" ponoć jest całkiem w porządku. Poza faktem, że uczą w nim kung-fu a film nazywa się, wiecie, "Karate Kid". Jednak kontynuacja tego reboota może pokazać nam naszego ulubionego aktora w nowej roli.

100 % mojego poparcia.

Ok, obiecana muzyczna część (poza tymi piekelnymi trąbami). Oto dwie przeróbki naszej ulubionej muzyczki. Pierwsza wokalna, druga strunowa.

Heh, mają ludzie pomysły.

A teraz powrót do tematyki z ubiegłego tygodnia. Za pomocą LEGO Master Minds można zrobić harde rzeczy. Na przykald gigantyczne szachy. Obejrzyjcie nagranie do końca, warto.

środa, 24 lutego 2010

Banter Banter proudly presents: Who Am I?

Jackie Chan is the man!

Nie muszę was o tym przekonywać, jednak jak to jest z jego późniejszymi filmami? Wo shi shei (to po chińsku) opowiada historię tajnego agenta, który musi odpierać ataki na swoją osobę. Byli koledzy, gangsterzy i inni niemilcy dybią na jego życie, a nasz biedny Jackie nie wie dlaczego.

Ok, fabuła nie jest odkrywcza, ale za to wykonanie jest świetne, to jeden z lepszych filmów Jackiego pod tym względem. Sztuczki kaskaderskie są na najwyzszym poziomie, choreografia walk nie zawodzi. Dla tych powodów warto pominąć idiotyczne czasem zawijasy historii i zachwycać się prostą rozrywką.

Gdzie znaleźć ten film? Tu:

wtorek, 10 listopada 2009

Banter Banter Proudly Presents: Forbidden Kingdom

Jackie Chan i Jet Li w jednym filmie.

Koniec recenzji.

Zaraz, zaraz nie za to przecież dostaję grube miliony (monet) by na odwal robić recenzje filmów. Muszę poświęcic temu co najmniej 5-7 minut.

Film pochodzi z 2008 roku, co będzie ważne dalej. Właściwie juz teraz jest ważne - jest spóźniony o 15 lat. W roku 93 panowie JC i JL byli u szczytu formy fizycznej, scenariopisarskiej i aktorskiej. No może poza tym ostatnim bo do dzisiaj nie wyszli poza przedszkolny teatrzyk. Rok temu Jet kończył 45 lat a Jackiemu dawno stuknął piąty krzyżyk. Więc sceny walki nie są najlepsze. Chyba  że lubicie sznurki w takim razie polecam wyroby masarskie polskiej produkcji.

Fabuła? Hmm. Śledzimy losy chorowitego młodzieńca amerykańskiej proweniencji, który przenosi się do magicznej krainy by pomóc w walce z odwiecznym złem. Jeszcze się nie spotkałem z takim obrotem sprawy! Cóż za niecodzienny zarys fabularny!

Co się może podobać? Efekty specjale są bardzo porządne i ogólnie aktorstwo tak bardzo nie razi.

Ale jestem w stanie przytoczyc dwa argumenty nie do zbicia:

- Jackie Chan i Jet Li razem na ekranie.

- I najważniejsze: całość jest na Youtube!

Film z 2008? Ktoś się chce zabawić w Judasza i powiedzieć producentowi?


wtorek, 20 października 2009

Banter Banter proudly presents: City Hunter


Jackie Chan jest mistrzem komedii z elementami bijatyki. Czasem jednak opary absurdu są na tyle gęste, że powstaje naprawdę szaleńczy film. Taki właśnie jest "City Hunter"

Nie zliczę nawet idiotycznych żartów, dziwnych pomysłów, żałosnego aktorstwa i innych absurdów. Film często przerywany jest dziwacznymmi wstawkami na białym tle. Ale ukoronowaniem zdecydowanie jest scena walki w stylu Street Fighter:

Mysleliście, że to zdjęcie to fotoszopa? Jackie Chan występuje w stroju Chun Li. I robi takie triki na deskorolce, że Tony Hawk wysiada (choć widać, że jedzie na rolkach). I bije kobiety. I jest iluzjonistą. Właściwie to wystarczy za recenzję tego dziwacznego filmu. Co jest jeszcze lepsze? Do obejrzenia na Youtube. Akurat na jesienną pluchę, choć dubbing jest przerażający.

wtorek, 7 lipca 2009

Banter Banter proudly presents: Armour of God


W roku 1987 Jackie Chan był juz na tyle wielką gwiazdą , że mógł zrealizować swoje marzenie - nakręcić film przygodowy w stylu Poszukiwaczy Zaginionej Arki. Tą produkcją był Long xiong hu di zwany po angielsku Armour of God i nie wiadomo dlaczego w Ameryce jako Operation Condor 2: The Armour of the Gods (mimo iż Operation Condor wyszło później)

Poszukiwacz skarbów/ex-piosenkarz Jackie (w tej roli Jackie Chan - zdziwienie!) zwany Asian Hawkiem, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia od złowrogiego kultu. Musi pomóc im w odnalezieniu części tytułowej Zbroi Boga, bo inaczej zabiją jego byłą dziewczynę. Oczywiście Jackie nie da sobie w kaszę dmuchać, pojeździ po świecie i będzie bił ludzi.

Cokolwiek, fabuła w filmach Jackiego Chana to sprawa drugorzędna. Liczy się akcja i tej mamy pod dostatkiem. Scen bijatyk nie sposób zliczyć, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zamieścił najzabawniejszej z nich. Jackie walczy z czterema Amazonkami. Widać wyobrażenie pana Chana o wojowniczym plemieniu dzikich kobiet jest trochę odmienne od klasycznego.

Cztery amazonki to czarne dziewczyny w wielkich afro, spandeksie i butach na obcasach. Koniecznie obejrzyjcie moment 2:58 w tym filmie:

Wicked!

W każdym bądź razie, jeśli chcecie dobrej rozrywki, świetnych scen walki, kilku naprawdę zabawnych żartów w wykonaniu Jackiego Chana i jego dubbingowanej (na szczęście) partii wokalnej, natychmiast biegnijcie do najbliższej wypożyczalni kaset wideło i złapcie Armour of God. Tylko upewnijcie się, że jest to wersja z hongkonskim dubbingiem bo amerykański jest słaby.

BTW: Ten film miał rating R w Ameryce mimo iż nagości i brutalności tam za wiele nie ma. To chyba jeden z niewielu filmów Jackiego z tym ratingiem (może jeszcze Policyjna Opowieść 3)

P.S. Koniecznie obejrzyjcie napiosy końcowe - ukazuja one najbardziej niebezpieczny wypadek Chana w karierze. Skok na drzewo z około 3 minuty filmu mało co nie kosztowal go życia i przerwał produkcję filmu na 6 miesięcy. Co zrobił Jackie po wyjściu ze śpiączki i wyzdrowieniu?

Wrócił i nakręcił tą scenę jeszcze raz.