Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awesome. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awesome. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 czerwca 2010

Łebski Komiks: Perry Bible Fellowship

"Zaraz, zaraz" zakrzykniecie. "Przecież PBF jest martwy od dwóch lat i nie ma co o nim pisać". Tak powiedzą Ci z Was, którzy z genialnym komiksem się już zapoznali. Reszta powie: "Co to za głupi wstęp, gdzie są komiksy o raku i fekaliach!?!"

Perry Bible Fellowship stworzony przez Nicholasa Gurewitcha to wygrywający Eisnery odprysk twórczości tego utalentowanego scenarzysty i rysownika. Był publikowany w wielu uznanych gazetach ("Guardian" i "Twój Pies") a w momencie gdy został zawieszony przez cały Internet rozległ się ryk "Khaaaaaaaaaan!".

Czy to koniec?

Nie! W ubiełym tygodniu pojawił się nowy komiks - może nie na poziomie najlepszych, ale najważniejsze przesłanie jest jasne: PERRY BIBLE FELLOWSHIP POWRACA. Koniecznie obejrzyjcie archiwa tego komiksu bo to zdecydowanie jeden z najśmieszniejszych komiksów w historii Wsczechświata.

wtorek, 8 czerwca 2010

Banter Banter proudly presents: Solomon Kane

Nerd Rage Mode On: Jak to jest możliwe, że ten film nie był w kinach!?! Dlaczego nie mogliśmy obejrzeć i docenić pełnej słodkości tego arcydzieła na duzym ekranie?!?

 Ok, posortujmy fakty - film pochodzi z września 2009 roku, więc jeszcze nie wszystko stracone. Prawdą jest także, że nie otrzymał on odpowiedniego wsparcia marketingowego. I, tutaj pozwole sobie na krótki moment szczerości, nie jest to znowu arcydzieło.

Ale niech mnie, jesli nie jeden z bardziej satysfakcjonujących filmów akcji ostatnich lat.

Solomon Kane to postać z opowiadań Roberta E. Howarda (tak, tego) publikowane na łamach "Weird Tales" w latach 20. i 30. ubiegłego wieku. Był wojownikiem, który poświęcił życie walce ze złem tego świata. Twardzielem i obieżyświatem. Ogólnie nie są to na dobre opowiadania (Conany stawiam wyżej), ale sama postać była zakorzeniona w realiach XVi/XVII Europy i Afryki, więc trochę bardziej przystępna.

Do roli pana S.K. wytypowano Jamesa Purefroya znanego chociażby z "Rzymu", więc o stronę batalistyczna nie trzeba się martwić. Przyznam, że gdy przywdziewa charakterystyczny kapelusz, sprawia wrażenia człowieka, z którym lepiej nie zadzierać. Fabuła? Nieistotna, ale niedrażniąca. Raczej jest tu przewidywalnie i sztampowo, ale to jest tylko tło - bez większych dziur w logice lub zamyśle.

To co stanowi o jakości filmu to sceny akcji. Większość pojedynków toczona jest w zwarciu na broń białą i nie są to eleganckie pokazy fechtunku. Raczej bezwzględna zadyma i wściekła naparzanina, coś czego spodziewałem się po Solomonie Kanie. Naprawdę czuje się brutalność kapiącą z ekranu.

Na pewno na minus zapiszę filmowi słabe efekty komputerowe (po co w ogóle ich używali?), zwłaszcza, że wystrój i ponury ton filmu radzi sobie dobrze bez wspomoagania, prócz kilku niezbędnych retuszy.

Z drugiej strony Solomon Kane walczy przez ponad 40 sekund z człowiekiem, którego ogarnęły płomienie. 40 SEKUND.

A teraz krótka scenka z początku filmu, gdy Solomon jest jeszcze brzydki i zły.

Nic specjalnego, ale film trzeba obejrzeć koniecznie!

niedziela, 28 marca 2010

Weekendowa Lista Top 6 - Fajne pojazdy, które chcielibyśmy mieć

Irytuje Was jazda po zatłoczonym mieście? Czy to tramwajem, czy rowerem, autobusem i na piechotę - zawsze czegoś nam brakuje. Na przykład laserów, silników odrzutowych i opancerzonej karoserii. Poniżej nasze typy na poradzenie sobie z tym problemem.

6. Mystery Machine (Scooby Doo)


Powiedzmy szczerze - pojazd tej rozkosznie niepoważnej grupy nastolatków jest atrakcyjny z powodu swojego zaplecza. Nikt mi nie wmówi, że Scooby i Shaggy tam tylko jedzą. Poza tym są cały czas głodni i nigdy niezbyt osadzeni w rzeczywistości. Reszty się pewnie domyślacie.

5. Pontiac Trans Am (Knight Rider)


"Nieustraszony" jest znany nie tylko z najbardziej kozackiego tematu muzycznego w historii telewizji i roli Davida H. Serial obracał się wokół niesamowitego samochodu, który strzelał, skakał, a nade wszystko - był kontrolowany przez sztuczną inteligencję. Utknąłeś na mieście? Wzywasz swojego elektronicznego szofera i problem z głowy.

4. DeLorean DMC-12 (Powrót do przyszłości)


Raz: stylowy wygląd. Dwa: właściwości! Każdy chciałby dowolnie podróżować w czasie, a DeLorean to umożliwia. Bez wątpienia świetne filmy, jakimi były wszystkie trzy "Powroty do Przyszłości" dały światu więcej niż rolę Christophera Lloyda - DeLorean stał się pojazdem do tego stopnia kultowym, że nagrano mu płytę w hołdzie (projekt Neon Neon).

3. Metal Gear (lub inny dowolny mech)


Mechy nie bez powodu są religią w Japonii. Są duże, uzbrojone, budzą szacunek i podziw. Poruszanie się czymś takim po mieście na pewno rozwiązuje problemy z korkami. Naszym reprezentantem w tej kategorii będzie Metal Gear Rex z genialnej serii Hideo Kojimy (Metal Gear Solid), choć każdy może tu wstawić swojego ulubionego mecha - kolejka jest długa (Gundam, Mechwarrior, Future Cop LAPD itd.).

2. X-Wing (Star Wars)


Gwiezdne Wojny obfitują w cudne pojazdy i szczerze mówiąc, problem z wybraniem jednego jest spory. Mimo wszystko X-Wing jest najrozsądniejszym wyborem - piękny design i wszechstronność (lata zarówno na powierzchni planet, jak i w kosmosie) usatysfakcjonują każdego. Latania X-Wingiem nigdy za wiele, więc sięgnijcie śmiało po serie znakomitych gier z tym myśliwcem - zarówno na Nintendo 64 (Rogue Squadron), jak i na PC (X-Wing vs Tie Fighter i inne).

1. Batmobil


Na obrazku wyżej widzicie Burtonowską wizję pojazdu Batmana, bo jest najładniejsza. Co nie znaczy, że Batmobil w jego wydaniu jest najlepszy. KAŻDY Batmobil jest obiektem kultu i nerdowskiej miłości (tak, nawet ten, z telewizyjnej serii z 1966 roku), a jego funkcjonalność przerasta wszelkie pojęcie. Posiadacz Batmobilu jest królem miejskiej dżungli.

czwartek, 4 marca 2010

Łebski Komiks: Awesome Hospital

Mozecie byc przy narodzinach kolejnego radykalnego komiksu. Tym razem za jego stworzenie odpowiada ekipa "Action Age", twórcy Solomona Stone (o nim kiedy indziej) oraz ogólnie maniacy komiksów z gorylami, dinozaurami i wilkowampirami. Chad Bowers, Chris Sims jako scenarzyści oraz Matt Digges i Josh Krach za sterami części wizualnej zapowiadają wiele mocnych momentów.

Komiks dosłownie startuje (w momencie w którym to piszę są dwa odcinki), ale warto będzie go regularnie odwiedzać by poznać historię najradykalniejszego zespołu medycznego w historii.

Doctor House, eat your heart out!

sobota, 13 lutego 2010

Telewizja ogólno dostępna: Why the hell you don't watch Archer? edition.


Archer!
Jeśli jeszcze tego nie wiecie - Arrested Development bylo najlepszym serialem jaki przydarzył się ludzkości od czasów Batmana z Adamem West. Niestety jak to zwykle w życiu bywa nic co dobre nie jest dostępne (wink wink). AD zdjęli z anteny po zaledwie 3 sezonach (i to nie całych!) a wszystkim, którzy odnajdywali komfort w oglądaniu najdziwniejszych ludzi na świecie, pozostało tylko siegnąć po twarde narkotyki.

czwartek, 11 lutego 2010

Łebski Komiks: The Oatmeal


Maaan, ciężko nie lubić tworczości Matt Inmana. To tak jakby nie lubić Batmana.

Nie jesteście z TYCH co nie lubia Batmana, prawda?

Może mieliście okazje obejrzeć część z jego prac, jak chociażby epickie: "5 powodów dla których uderzeni delfina jest dobrym pomyslem". Jes tego duzo duzo więcej, więc w nietypowej metodzie będę podawał tytuły i hyperłącza (zwane przez młodych użytkowników sieci Internet linkami).

Jak poznać, że twój kot chce cię zabić?

20 godnych poznania rzeczy o piwie

8 sposobow na poznanie, że twoim bliscy chcą cię pożreć

Piosenka o pterodaktylu

I inne, wiele minut dobrej zabawy, sprawdźcie koniecznie.