Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hipster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hipster. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 czerwca 2010

Łebski Komiks: Techno Tuesday

Andy Rementer to człowiek pełen pretensji. Na swój cel wiziął nowoczesne technologie oraz ich wpływ na nasze życia. Dlaczego miałbym polecać komiks jakiegos zgorzkniałego maniaka tradycyjności oraz przeciwnika modernizacji naszego życia?

Ponieważ pan Rementer bardzo nie znosi pewnej marki z jabłuszkiem. I jesli jesteście przekonani, że posiadanie iPhone'a czy Maca stawia was w opozycji do Microsoftu, to lepiej nie czytajcie tego komiksu.

Dużo stracicie bo komiks jest bardzo zabawny, choć malkontenctwo przebija z każdej jego strony.

Obczajcie archiwa, yo!

wtorek, 4 maja 2010

Videos of The Week

Witamy, z lekką obsuwą, ale wszystko to spowodowane świętem Kenpo Kinenbi. Nie wiecie co to jest? Ja też.

Na początku hipsta fail na rowerze. Czek it!

Chyba nic się mu nie stało, ale lepiej zrobić zdjęcie IPhonem i dać na Tumblr albo Live Journal or like, whatever.

OK, żeby nie było tylko, że ludzie, których niezbyt podziwiamy failują. Oto co można zrobić jak się pomysli trochę nad "Star Wars" i ma program do edycji filmów.

Han Solo, na twoim miejscu powoli zaczął bym się wycofywać. Powoli, powoli.

Jesli jeszcze nie wiecie co oznacza "hurr durr" albo "herp derp", to ten filmik niewiele wam wyjaśni.

Ani ta strona, ani ta na facebooku. Więc, no wiecie "Hurr Durr Derpa Derp".

Ok, teraz trochę prawdziwych skilli. Oto cżłowiek, całkiem niewyrózniający, który jednak ma tajną osobowość. JEST TOTALNIE CZŁOWIEKIEM NINJĄ. Showreel Damiena Waltersa.

Ja kiedyś ze szwagrem we woju takie rzeczy robili.

Na sam koniec film, który jest moim ulubionym rodzajem. Czyli ostry beat i kompletnie nieodpowiadająca wizja. Tym razem Pingu "The Tuxedo Raver". (thx zrx za tip).

niedziela, 30 sierpnia 2009

Weekendowa Lista Top 6: Złośliwe strony internetowe

Nie widzę niczego wstydliwego w przyznaniu się do odczuwania przyjemności z czyjegoś nieszczęścia. Jest to bardzo naturalne, choć nasza kultura i konwenanse potrafią stępić to odczucie, albo chociaż je ukryć.
Jest jednak miejsce, w którym rzeczone konwenanse oraz kultura są w głębokim odwrocie. Chodzi oczywiście o naszą żywicielkę - Internet. Oto krótka lista miejsc w których natrącanie się z innych jest w dobrym tonie.


6. Worst Cartoons Ever


Jerry Beck kolekcjonuje najgorsze, najbardziej śmieciowe, najtańsze i najokropniejsze filmy animowane z przepastnych czeluści amerykańskiej telewizji. Sam nie jest zbyt złośliwy, ale materiał. który ukazuje się na jego stronie to czysta poezja. Ciężko uwierzyć, że takie rzeczy uznano kiedyś za nadające się dla dzieci. Z drugiej strony kiedyś dzieciom podawano morfine i barbiturany jako "uspokajacze".

To były czasy.


5. Look at this fucking hipster


Hipsterzy są kolejną grupą społeczną z której lubimy się natrącać. Noszą okulary, nawet gdy ich nie potrzebują, szaliki, gdy nie jest zimno i głowy, choć są puste, że możnaby rozegrać ich uszami partyjkę ponga. Ten fotoblog ukazuje ich w naturalnym środowisku. Możemy podziwiać ich napuszone gesty i ironiczne wizerunki.

Pamiętajcie, że zaraza hispterska nie ominie Polski! Szykujcie się na ciężkie czasy. Czas Pogardy i Wilków!


4. Failblog

"Schadenfreude" to radość z czyjegoś nieszczęścia. Failblog to codzienny zastrzyk tegóż. Jeśli chcecie prawdziwej złośliwości oraz pokazu siły "anonymusa" polecam sekcję komentarzy. Ubaw po pachy.


3. Stuff Hipsters Hate

Kolejny raz ostrze satyry zamierza się na hispterów, tym razem wyjątkowo celnie. Próćz zdjęć mamy też komentarz, który zadziwiająco trafnie podszywa się pod obśmiewanych. Zero empatii i sto procent złośliwości - tego oczekujemy od strony, która z zamierzenie ma gnębić innych.

Pamiętajcie dzieci - charakteru się nie wybiera w trakcie życia, tylko w trakcie tworzenia karty postaci. Bierzcie neutralnego złego.


2. Hot Chicks with Douchebags

Król. Mistrz. Praszczur i Założyciel.

DB1.

Widmo krąży po świecie - widmo douchebagerstwa. Od słonecznych plaż Miami przez bary New Jersey po kluby z seleckją w Europie Zachodniej. Ludzie pokazujący swe brzuchy, używający kremów do brwi, noszący łańcuchy, składający palce w dziwne gesty. Wszytskich ras, kolorów i prominencji.

Ich towarzyszki, zanęcone zapachem wody kolońskiej i aromatyzowanego żelu do włosów. Stracone dla świata.

Msuimy walczyć! Jeśli czytasz te słowa, jesteś Ruchem Oporu.


1. Dork Yearbook

Ponieważ nie jestem człowiekiem bez dystansu do siebie, polecam i tą stronkę.


Zaraz, zaraz skąd oni mają zdjęcie?