Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie webcomic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie webcomic. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 marca 2010

Łebski Komiks: 5 Minutes Marvels

Gdyby moi rodzice byli równie konsekwetni w podtrzymywaniu marzeń i pasji może wylądował bym trochę lepiej niż rysowanie komiksu o Pedobearze w ludzkiej skórze. 5 Minutes Marvels to bardzo prosty koncept. Zawiera się w czterech krokach:

1. Znajdź dziecko

2. Znajdź papier i ołówek

3. Narysuj

4. Zapomnij o zdaniu "nie umiem rysować"

Efekty są słitaśne i gorącao polecam udanie się na stronę projektu by zapoznać się z nimi.

Dzieci! Do ołówków! Literaci! Do literatek!

czwartek, 14 stycznia 2010

Łebski Komiks: Superuseless Superpowers


Kontynuujemy temtykę superbohaterstwa. Dzisiaj mniej webkomiks a bardziej blog. Jest on dość młody ( w porównaniu z takimi wyjadaczami jak my! hłe hłe!). Ale zaczął bardzo dobrze.

O czym to jest? Kolekcjonuje on najmniej użyteczne supermoce o jakich można pomyśleć. Powyżej mamy przykład TeleKinnearzy, zdolności to podnoszenia aktora Grega Kinneara. Sprawdźcie koniecznie i polepszcie socie humor tym krótkim pokazem superludzkiej nieporadności.

Sprawdźcie Superuseless Superpowers!

czwartek, 3 grudnia 2009

Łebski Komiks: El Gorgo!

Komiksy żyją radykalnymi momentami. Deadpool kopiący Kapitana Amerykę w jądra by uratować świat przed zagładą pozytywnego myślenia. Robot z lat 50. trzymający nad głową Człowieka-Goryla, pozwalając mu strzelać z wszystkich odnóż na raz. Punisher bijący niedźwiedzie. Batman kopiący niedźwiedzie na choince nasłane przez nienawidzących świąt czarowników.

Jest w końcu cały komiks poświęcony radykalnym momentom, czyli Dr. Mcninja. Ostatnio Doktor ściga Króla Radykalnego na motorze, które jest jednocześnie jednorożcem. Pisał o nim zresztą pewien blog (prowadzony przez strasznych przystojniaków).

Te wszystkie momenty stoją naprawdę wysoko na liście. Jednak dzisiejszy komiks musi przebić to wszystko. Dlaczego?

To proste. Ponieważ zawiera panel w którym Goryl-Luchador kopie w pysk pterodaktyla kultystę Starych Bogów z odległego o 10 000 lat w przyszłość Tytana.


Hmm... Nie sądze abym musiał coś dodawać.

Gwoli jednak dziennikarskiego obowiazku: El Gorgo! to komiks wydawany w całościach i dostępny pod tym adresem. 

Minusy? Obrazki trzeba powiększać.

I po przeczytaniu musicie mocno zastanowić się nad osiągnięciami swego życia. 

czwartek, 19 listopada 2009

Łebski komiks: Hark! A Vagrant

W naszym cyklu dominują komiksy o grach, prostytucji i innych niegodziwościach. Kultury nam trzeba! I oczyścić dom ojczysty ze śmieci bo trochę się zakurzyło.

Pani Kate Beaton jest z wykształcenia historykiem i pracowała w kilku muzeach. Dlatego w jej komiksie pojawiają się postaci historyczne, takie jak Edgar Allan Poe i Julius Verne, Ryszard II i III, Królowa Elżbieta i Dżyngis Chan, Napoleon i Robespierre, Nikola Tesla czy George Orwell. Wszyscy bardzo współcześni i podobni nam.

Przyznam, że dla nawet takiego historycznego laika jak ja jest to absurdalnie fascynujące. Prócz tego autorka wprowadziła własnych postaci jak Kucyk i Nastolatki Rozwiazujące Zagadki. Oprócz tego postaci nie do końca rzeczywiste czyli chociażby Wonder Woman i Święty Mikołaj (zwany też Jezusem).

Osobne miejsce zarezerwowane jest dla polskich postaci historycznych jak chociażby JP II (j***ć policję na dwa) czy Tadeusz Kościuszko. Kanadyjka znająca Polaka nie-hydraulika? Cud!

Komiks jest śmieszny, lecz z powodu częstych problemów technicznych pani Beaton musi czasami zawiesić rysowanie, lub wypełnia takimi protezami jak na górze. Ale archiwa to niezła historyczna jazda.

Sprawdźcie to!

P.S. Nie wszystkie żarty są zrozumiałe, ale niestety do tego potrzeba choćby podstawowej wiedzy na temat Kanady. Ja znam tylko Terrence i Philipa.

czwartek, 12 listopada 2009

Łebski Komiks: Real Life Comics

Przedstawianie RLC to jak zaznajomienie z człowiekiem, który od kilku lat śpi na twojej kanapie. Ale nie ten który śmierdzi i wypija twój alkohol. Tylko ten, który daje dobre rady i rozśmiesza cię, gdy jesteś smutny. W sumie nie wiem dlaczego taki człowiek miałby spać na twojej kanapie.

Greg Dean zaczął rysowac swój komiks w 1999 i z oczywistych powodów nie czytam go od samego początku. Zacząłem to robic dopiero w tym roku i nie żałuję. Mimo, że jest to komiks autobiograficzny. Mimo, że wystepuje tam arcyzła postać. Mimo, że główny bohater ma żonę. Mimo, że Greg Dean właściwie utrzymuje się z rysowania komiksu.

Ponieważ czasami zdarza się naprawdę dobre żarty. Prawdziwe sytuacje i dramaty. Poza tym chłopaki sa maniakami Star Gate i Final Fantasy. Za to szacunek po grób.

Zapoznajcie się pokrótce z głównymi postaciami tej serii i złóżcie im czasem wizytę.

czwartek, 5 listopada 2009

Łebski Komiks: Gun Show



Ten czarujący jegomość to KC Green, jeden z najzabawniejszych, ale także najbardziej wątpiących w siebie rysowników. Możecie go znać z demonicznie zabawnej produkcji, jaką jest Horribleville.

Jego nowym produktem jest względnie regularnie (jak na KC) updateowany komiks Gunshow. W zasadzie tematy poruszane w nim pokrywają się z nastrojem jego poprzednich produkcji. Kulinaria, Nicolas Cage i Hugh Jackman, douchebagi i Bóg. Oczywiście muszą byc wątki autobiograficzne.

Polecam archiwa i regularne czytanie. Pomaga na wybuch poczucia humoru.

czwartek, 29 października 2009

Łebski Komiks: Theater Hopper

W roku 2002 Tom Brazelton zainspirowany (niewielkim wówczas, a przynajmniej niedochodwoym) sukcesem Penny Arcade oraz PvP postanowił sam rysować komiks. Ale tematyką miał się odróżniać tak znacząco i niezwykle, że jego gwaizda miała zaślepić inne na firnamencie, wybić się ponad przeciętność.

Miał zajmować się filmami. Co robi do dziś i z podziwu godną regularnością opisuje dzieła słabsze i lepsze.

Jest to komiks na poły autobiograficzny, ogólnie śmieszny i pocieszny niczym jego twórca.

Minusy? Dezaktualizacja! Dlatego trzeba odwiedzać regularnie. Zapraszam.

BTW: Kto teraz chodzi do kina?

czwartek, 22 października 2009

Łebski Komiks: The Freckled Finger

Nie wam jak was, ale odrobina okrucieństwa mnie śmieszy. W Internetowym hate-machine wysoko stoją akcje niejakiego Pata Keegana. Nie wierzycie?

Przykład 1

Przykład 2

Przykład 3

Przykład 4

Co udowadaniaja te przykłady? Dostaje się wszystkim. Niektore żarty są zdecydowanie niesmaczne, ale, ale, ale! Przecież to jest Interwebz. Czego się spodziewaliście?

Polecam archiwum, komiksy pojawiają się we wtorki i piątki.

piątek, 28 sierpnia 2009

Łebski Komiks: Comixed


Comixed nie jest tak naprawdę webkomiksem. Jednak jest na tyle zabawny że nie mogłem go pominąć. Zbudowany w formie lolbuilderowego blogu ma proste motto: "Picture. Caption. Repeat."

W sumie obrazki się powtarzają, mamy X-Zibita, czterech cieszących się facetów, oraz dowcipy z Jokerem i Batmanem. Oprócz tego dostało sie naszym najwięszkym idolom od Arniego począwszy na Williamie Shatnerze skończywszy.

Prosta formuła i śmianie się z innych ludzi - kupuję od razu. Dodajcie sobie do zakładek, bo warto.

LINK (nie ten z Zeldy)