Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniane aktorstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniane aktorstwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 marca 2010

Banter Banter Proudly Presents: Ninja Assassin

Nasze uczucia do ninjów przedstawił już dość wylewnie Robert Hamburger. Krótkie przypomnienie:

- Ninja są ssakami

- Ninja walczą CAŁY czas

- Ich celem życia jest siać borutę i zabijać ludzi

Nie dziwcie się więc, że do filmu Ninja Assassin podchodzimy na kolanach. Jednak nawet z tej wysokości można dostrzec jego pewne niedoróbki. Fabuła jest badziewna, aktorstwo drewniane a dziury w historyjce wielkości naszych oczu gdy myślimy o ninjach.

Z drugiej strony jednak akcja jest bardzo zadowalająca. Choreografia nie trąci baletowością, mimo dużej ilości zwolnionego tempa. Mierzi tylko komputerowa krew, tak nieprawdopodobna, że aż żal patrzeć. Ogólnie przyjemna, bezmózga rozrywka.

Z drugiej strony nie wiem ile jeszcze będzie musieli czekać na porządny film o ninjach. Może ekranizacja "Tenchu"? Póki co zadowoli nas "Ninja Assassin".

Od dziś na BluRay i HD. 

wtorek, 12 stycznia 2010

Banter Banter proudly presents: 9 Deaths of Ninja

Wiedzieliście dobrze, że kiedyś do tego dojdzie. Ten film musiał się tu pojawić. "Dziewięć Śmierci Ninja" to jeden z bardziej horrendalnych filmów na świecie. Co jednak sprawiło, że obejrząłem go aż 5 razy? Zaraz się dowiecie.

Fabuła opisuje zmagania tajnej grupy antyterrorystycznej DART (składającej się z trzech osób a jakże) z bezwzględnym nazistą Albym Okrutnym, który porwał autobus z kongresmenem na pokładzie by... nieważne. Naprawdę nieważne, fabuła tylko odciąga nas od najważniejszego.

Niezamierzonej śmieszności tego filmu.

Popatrzcie tylko na czołówkę. Albert Broccolli tańczy breaka w trumnie.

A później jest tylko lepiej. W kolejności alfabetycznej:

- Całkowicie niewytłumaczalna przebieranka

- Człowiek, który zagrał w jednym z Bondów staje się najbardziej ekspresyjną postacią w filmie

- Honey Hump i jej lesbijskie terrorystki

- Najżałośniejsza śmierć głównego złego na świecie

- Raji Rzeźnik, gejowski złoczyńca w turbanie, który śmieje się cały czas

- Upadek z żałosnej odległości i najgorszy one-liner w historii

- Walka z czterema karłami impersonatorami Micheala Jacksona. Tak, dobrze przeczytaliście.


W zależności od stopnia waszej intoskynacji będzie to najlepszy albo najgorszy seans w waszym życiu. Jedno jest pewne - nic nigdy nie będzie takie same.