Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dood that's plain crazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dood that's plain crazy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2009

Indie Game Of The Week - Super Meat Boy Beta

Edmund McMillen ma w Banter Banter specjalne miejsce. Mniej więcej w ciemnej części pokoju, zaraz obok twórcy sieni.us oraz fajki do palenia opium. Dlatego w tegotygodniowym IGOTW (również z powodu kłopotów technicznych) zajmiemy się trochę jego promocją.

MEATBOY!

ten temat był już kiedyś poruszany na antenie. Przypomnijmy - jest to opowieść o chłopcu z mięsa próbującym uratować swoją dziewczynę z rąk płodu zamkniętego słoiku. Popieprzone? Płód w słoiku nosi cylinder!
Wszystko to w pixelowej grafice i w postaci hardkorowego (jak w 'Hardcore German Porn', nie jak w Hardcore Metal [lame]) platformera. Rozgrywka jest szaleńcza, sekwencje zabójcze (dosłownie) a klimat niepodrabialny. No i muzyka. Muzyka kopie dupę.
No dobra dobra, ale skoro już o tym było to po co się powtarzać? Bo teraz Edmund McMillen pracuje nad Super Meat Boy, jeszcze lepszą, jeszcze większą (205 leveli) wersją i jakiś czas temu na jego dev blogu pojawiło się video z beta testów, które mówi samo za siebie:



“When you close your eyes do you see spikes?”

“Yeah.”

traumatizing your niece - you succeeded


Meatboy dostepny w pierwszej ćwiartce 2010 (Harder than Dora and Mario but not harder than MegaMan).
A tu flash wersja

czwartek, 6 sierpnia 2009

Indie Game Of The Week - Seven


W tym tygodniu przenosimy się do krainy porycia, gdzie matki biorą crack gdy spodziewają się dzieci, gdzie później te dzieci uczą się programowania i ostatecznie tworza gry. Bo widzicie, Seven to gra której nikt jeszcze nie pojął. Z jednej strony mamy wzorzystą tapetę w tle. Z drugiej białą kartkę przyczepioną pinezkami na której wyświetla się cała akcja. Z trzeciej pixelowe menu. Z czwartej intro i outro złożone z urywkó w filmów i zdjęć. Z piątek trójwymiarową grafikę. Z szóstej platformerowy gameplay. Co to wszystko oznacza? Że to sześcian - jeeez...

W grze sterujemy ciągle uśmiechnietym ludkiem złozonym ze wspomnianych wcześniej sześcianów. Trzeba dodać, że jego śmiech jest po pewnym czasie w równym stopniu irytujący jak i przerażający (szczególnie kiedy przyjdzie nam zmagać się z jakimś levelem 12 minut). Sama gra jest dość prosta - zbierz 7 gwiazdek i rusz czas do przodu. Czemu czas stoi? Bo wybuchła atomówka - tyle zrozumiałem z intro. Rozgrywka ma charakter typowego platformera. Niestety cele jakie są przed nami stawiane nigdy nie są do końca jasne. Na dodatek kiedy już myslimy sobie, że właściwie to od zawsze byliśmy lepsi we wszystkim i dlatego tak dobrze nam idzie - pojawia się coś tak ciężkiego w rozkminie i opanowaniu, że wspomniane 12 minut wydłuża się do 3 godzin.
Sterowanie jest toporne, levele nie są skomplikowane, zakończenie jest dziwne - dlaczego więc polecam tę grę? To jak z piciem na weselu - wiesz, że już nie możesz i zaraz się pożygasz, ale z drugiej strony jest coś fajnego we wlewaniu w siebie wódy. (wiem, wiem - jestem królem analogii)


(screena nie będzie - bo jedyny który zrobiłem to ten mówiący,
że nie zakwalifikowałem się na high score)


Seven

/mod